Muszę dodać jako 17 bo własnie sie dowiedziałem ze nie można w ciagu jednego dnia dwóch tras wpisywac;/ Byłem wczoraj czyt.19 kwietnia wieczorem objechać miasto kilka razy dookoła.
No to ja w święta zamiast siedzieć przy stole i zajadać sie smakołykami wyciągnąłem rower z komórki i jazda. Wyruszyłem do Łeby, nad morze. Temperatura od -1 do +2. Wiatr słaby niestety w twarz około 18km/h. Średnia byłaby lepsza gdyby nie to że w drodze powrotnej złapał mnie potworny skurcz oraz pękło kółeczko w tylnej przerzutce
Najpierw rundka po mieście. Następnie wyruszyłem okrążyć pobliskie jeziorko Lubowidz. Gdyby nie wiatr przez który zrobiło mi sie zimno jezdziłbym dalej.
A ja mój dzisiejszy trening rozpocząłem około godziny 17;00. Pojechałem z kumplami ulicą do pobliskiego lasu aby powalczyć trochę z lesnymi górkami. Czas oraz średnia zadowalająca. Dystans 23km również
Trasa po pobliskim lesie. XC samo w sobie. Masa podjazdów, kilka szybkich zjazdów oraz długich prostych na których średnia uległa poprawie. Kilometry po asfalcie to rundka po mieście bardzo szybkim tempem.
Mała przejażdżka po mieście. Niestety miałem mało czasu bo o 16;00 konczyłem szkołę, a na 18;30 musiałem być na treningu. Na szczęście udało mi sie łyknąć trochę wiosny.
Dzisiaj zawitała do mnie prawdziwa wiosna. Mam nadzieje ze na stałe. Z tej okazji wybrałem sie z kolegami do pobliskiego lasu:) Mało kilometrów gdyż każdy z nas miał dzisiaj mase spraw do pozałatwiania:)
Rano budzę się. Nie pada. Na termometrze 10 stopni. Myślę sobie w koncu pójde na rower. Niestety na 10 kilometrze złapał mnie deszcz. Po 2 godzinach jazdy wróciłem do domu przemoczony;/